nie miałam dzisiaj nic pisać, bo padam na moją piegowatą twarzyczkę, ale tego nie mogę pominąć: groza padła na polisz-sosajeti, gadu gadu nie działało kilka ładnych godzin! Wszyscy panikowali, serwisy informacyjne miały tę informację na "jedynkach", depresje, nerwice, no szaleństwo.
Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdyby to stało się w godzinach pracy - produktywność skoczyłby nam dzsiaj grubo ponad średnią śwaitową. Ludzie zamiast na gg siedzieć do pracy by się zabrali ;-)
Dobra dobra bez gg świat by nam się zawalił ( nie mówie tylko o sobie ale o ludzie pracującym tej ziemi przede wszystkim:D )
OdpowiedzUsuńCzy wyobrażasz sobie smętny dzień w pracy bez możliwości rozmowy, wymiany informacji czy też pogapienia się na cudze opisy?????????
Bo ja NIE :)
oczywiście, że sobie nie wyobrażam dlatego też, mimo skrajnego wyczarpania, napisałam o tym na blogu. Bo to ważna sprawa jest, no ;)
OdpowiedzUsuńczemu tu ciagle nikna notki. nie czaje...
OdpowiedzUsuńNikną notki? I ja nic o tym nie wiem? jakie notki zniknęły? U mnie są wszystkie, które być powinny, nie ma tych, które nie przeszły przez sito aut-cenzury ;)
OdpowiedzUsuńBUHAHAHA :)Cenzura powiadasz...no nieładnie nieładnie pani M.
OdpowiedzUsuńNo cóż... gdybym ja tutaj publikowała wszystko, co pomyśli głowa, to świat mówgłby zatrzaść się w posadach ;)
OdpowiedzUsuńTak sobie siedzę w mej malutkiej sypialni i cierpię wallenrodzkie męki gdyż.....normalnie jestem chora:( A człowiek, który ma zdiagnozowany pracoholizm może zakończyć jakimś stanem depresyjnym (w najlepszym wypadku) wobec takiego obrotu spraw a współwinne są: KAMILA I JEJ ESPADRYLE:) rozliczymy się niebawem w Toruń City pa
OdpowiedzUsuńto ta cenzura z jakims opoznieniem dziala, napisze wyedytuje odczeka skasuje i tak bez konca...
OdpowiedzUsuńO luuudzie... Kuzynko ma, me culpa, oczekuję aby zadośćuczynić za wszyskie uszczerbki na ciele i psychice doznałaś ;-)
OdpowiedzUsuńA z tą cenzurą, to ja nie wiem o co chodzi ;-)
Jaka notka zniknęła? Moze ktoś ukradł poprostu? ;-)